gdyby chopin zyl w bostonie to by grał na saksofonie .. nie zmarnował młodych lat Chopin - Leniwiec "Na fortepianie Chopin gra już w piekle lub w niebie,Tylko my przyjdziemy zagrać na twoim pogrzebie,A wcześniej pomożemy by nie odbył się zbyt póno,Nie jesteśmy katami, to walka o równość.Z jednej strony" Analizując sytuację Polski na przestrzeni lat mogę stwierdzić iż nie można było uniknąć rozbiorów Polski. Tereny Polski geograficznie leżą wokół wielu znaczących państw europejskich. Granica Polski dzielona była z takimi potęgami, mocarstwami jak Rosja czy Prusy. W „ towarzystwie” takich państw bardzo łatwo można było stracić ziemie, naród i kraj. Państwa ościenne Polski prowadziły od początku swojego istnienia dość ekspansywną politykę zagraniczną. Tereny Polski były „apetycznym kąskiem” dla szybko rozwijających się mocarstw. Zewnętrzne zagrożenia były pośrednim lecz w ostatecznym rozrachunku decydującym czynnikiem, który doprowadził do rozbiorów Polski. Kolejną przyczyną było osłabienie wewnętrzne kraju. Postępująca od XIV wieku pewna tendencja osłabiająca władzę w Polsce była zaczątkiem rozbiorów. Ustrój Rzeczpospolitej na przestrzeni wieków ewoluował lecz nie zawsze godziło się to z nastrojami społecznymi w państwie. Jednak dopiero same zdarzenia, które wydarzyły się bezpośredni przed rozbiorami miały decydujący wpływ na dalsze losy państwa. Jeszcze za życia Augusta III Sasa powstały w Polsce dwa wrogie sobie stronnictwa magnackie. W związku ze zbliżającą się elekcją Caryca Katarzyna II wysuwa jako kandydata na tron Stanisława Poniatowskiego. Stanisław August Poniatowski zostaje kolejnym królem elekcyjnym będąc jednocześnie gwarancją kontroli państwa polskiego prze Katarzynę Carycę. Stanisław August przeprowadza w Polsce szereg reform podobnych do proponowanych przez rodzinę Czartoryskich lecz nie spotkało się to z aprobatą zwolenników tego stronnictwa. Prusy i Rosja również obawiały się nowych reform, które mogły dać Polsce siłę i niezależność. Kraje te podjęły kroki w dalszym działaniu tak aby nie dopuścić do wzrostu znaczenia Polski. Wmieszały się w sprawy Polski pod pretekstem żądania równouprawnienia innowierców. Pomimo niechętnego stosunku do żądań sąsiadów, ostatecznie na sejmie w 1767 roku szlachta obaliła dotychczasowe reformy. W Polsce zaczynają panować „złotowolnościowe” przywileje szlacheckie co jest źródłem słabości naszego kraju. W tym momencie następuje wewnętrzne rozbicie państwowości i rządów w kraju. Caryca Katarzyna wywożąc i porywając opornych senatorów czuwa nad dalszym przebiegiem wydarzeń. Spotkało się to z oburzeniem ze strony Polaków, którzy w 1768 roku zawiązują konfederację barską skierowaną przeciwko ingerencji Rosji i samemu królowi. Jednak pod naciskiem państw zaborczych zostaje zwołany sejm rozbiorowy w 1733 roku. Polscy szlachcice zostają przekupieni i składają przysięgę nowym władzom. Dochodzi prawda do nielicznych protestów takich jak wystąpienie Tadeusza Rejtana lecz to za mało by zmienić bieg historii. Konkretne rokowania rozbiorowe podjęte zostały w 1771 r. Ostateczne decyzje zapadły na początku 1772 r., a 5 sierpnia 1772 r. podpisane zostały trzy traktaty. W imieniu Katarzyny II traktat rozbiorowy podpisywali Nikita Panin oraz Aleksander Golicyn. W imieniu Marii Teresy i Józefa II - Józef Lobkowitz, a imieniu Fryderyka II - książę Wiktor Fryderyk Solms. Trzeba było rozbiór jakoś uzasadnić. To nie było takie proste zająć część terytorium obcego państwa w Europie i nic na ten temat nie powiedzieć. Katarzyna II uzasadniając rozbiór Rzeczpospolitej powróciła do sytuacji z 1764 r. Udowadniała, że należą się jej północno-wschodnie ziemie Rzeczpospolitej, a więc województwo inflanckie, mścisławskie, prawie całe województwo witebskie, część województwa połockiego i mińskiego. Razem stanowiło to 92 tys. km2. Na tym terytorium mieszkało blisko 1,5 mln ludzi. Prusy zagarnęły województwa pomorskie, ale bez Gdańska, województwo malborskie z całą Warmią, chełmińskie bez Torunia, oraz część województw poznańskiego, gnieźnieńskiego, inowrocławskiego, brzesko-kujawskiego, ziemię lęborską i bytowską. Ziemia lęborska i bytowska były dotychczas lennem Rzeczpospolitej. Łącznie Prusy zagarnęły 36,5 tys. km2. Na tym terenie zamieszkiwało ok. 580 tys. ludzi. Dzięki temu Prusy uzyskiwały połączenie pomiędzy Brandenburgią a królestwem pruskim. Przejęły także kontrolę na eksportem polskiego zboża. Od 1775 r. Rzeczpospolita musiała płacić wysokie cło za przewóz zboża do Gdańska. Austria zagarnęła Małopolskę po Wisłę i San, czyli część województw krakowskiego, sandomierskiego, województwo bełskie i ruskie, a także skrawki województw podolskiego i wołyńskiego aż po prawy brzeg rzeki Prut. W zaborze austriackim znalazło się 86 tys. km2, na którym zamieszkiwało blisko 2 mln ludzi. Niektórzy mówią, że nawet było 3 mln ludzi. Rzeczpospolita w wyniku pierwszego rozbioru straciła 30 % powierzchni państwa oraz około 37 % ludności. W Rzeczpospolitej nie podniosły się żadne głosy sprzeciwu na to się stało. Ludność wiejska przywykła już do obecności obcych wojsk, a o przynależności do nowego państwa dowiedziała się wówczas, kiedy kazano płacić podatki, wtedy gdy nowe władze zaczęły nakładać swoje prawa. Ci którzy po upadku konfederacji barskiej opuścili kraj próbowali coś czynić za granicą, ale znaczenie emigracji po konfederacji barskiej było znikome. Sam Stanisław August Poniatowski rozpoczął akcję dyplomatyczną. Chciał, aby rozbiór został potępiony przez takie kraje jak Anglia, Francja, Hiszpania, ale na pomoc tych państw liczyć nie mógł. Udało się zakwestionować uzasadnienie prawne rozbiorów. Natomiast ci którzy pozostali na terenie Rzeczpospolitej kanclerz litewski Michał Fryderyk Czartoryski zatwierdził przykładając pieczęć kanclerską rozbiory. Adam Czartoryski, książę, złożył przysięgę wierności Katarzynie II. Podobnie postępowali inni przedstawiciele szlachty, składając przysięgę wierności nowym władcom na zabranych ziemiach, prosząc jedynie o zachowanie swoich przywilejów. Odruchy sprzeciwu właściwie należały do rzadkości. Nowi władcy nie zamierzali jednak respektować przywilejów szlacheckich. Dla nieposłusznych zapowiadali surowe kary. Pojawił się problem tych magnatów, którzy mieli swoje majątki podzielone teraz granicą. Musieli oni złożyć przysięgę wierności zaborcom, a jednocześnie obowiązywała ich przysięga złożona Rzeczpospolitej. Rosja, Austria i Prusy nie mówiły o zaborze. Mówiły natomiast o rewindykacji granic, co więcej słusznych granic. Pojawiały się publikacje, w których udowadniano, że Rzeczpospolita posiadała prawa, terytoria, które jej się nie należały, lecz należały się państwom ościennym. I tak. Katarzyna II powoływała się na swój tytuł, wszak nosiła tytuł cesarzowej Wszechrosji, wszystkich ziem ruskich. Dlatego wszystkie ziemie ruskie także te, które znajdowały się w granicach Polski należały do Rosji. W imię tego tytułu carycy ziem ruskich zagarnięto polskie Inflanty, które nigdy ziemią ruską nie były. Zaborem Rosja łamała pokój Gżymułtowskiego, który ustalał granice pomiędzy Rosją i Polską za nienaruszalną po wszeczasy. Prusy odwoływały się do rzekomej słusznej sukcesji Brandenburgii na Pomorzu Zachodnim, ponieważ zakon krzyżacki panował na ziemi Gdańskiej i Warmii, a król pruski był sukcesorem zakonu krzyżackiego. Dlatego Ziemia Gdańska i Warmia należały do Prus. Zapomniał tylko król pruski o pokoju toruńskim z 1466 r., traktacie krakowskim z 1525 r., oraz o traktatach bydgosko-welawskich z 1657 r. Najmniej podstaw do uzasadnienia zaboru miała Austria, tylko jej argumenty przypominały bardziej satyrę, aniżeli dowód historyczny. Po dokonaniu pierwszego rozbioru państwa zaborcze uroczyście potwierdzały, że żadnych roszczeń terytorialnych wobec Rzeczpospolitej wysuwać już nie będą. I rozbiór nie przekreślał jeszcze szans Rzeczpospolitej. Możliwością wyjścia z kryzysu było przeprowadzenie szybkich i dobrych reform, reform, które wzmocniły by państwo, ponadto scaliły polskie społeczeństwo. Państwa zaborcze domagały się zwołania sejmu Rzeczpospolitej, zależało im na tym, by sejm Rzeczpospolitej zatwierdził traktaty rozbiorowe. Sejm otwarto 19 kwietnia 1773 r. Aby uniknąć jego zerwania doprowadzono do zawiązania konfederacji. Przeciwko temu zaprotestował poseł nowogródzki Tadeusz Rejtan. Powiedział on, że w uniwersale zwołującym sejm nie było mowy o konfederacji. Zakwestionowano także urząd marszałka sejmowego, na który to urząd został mianowany, a nie jak wymagało prawo wybrany, zwolennik Rosji Adam Poniński. Tym razem, może po raz pierwszy w historii Rzeczpospolitej, liberum veto miało służyć dla dobra Rzeczpospolitej. Sprzeciw Rejtana sejm zignorował. Rozpoczęto obrady. Sejm przekształcił się w sejm delegacyjny i rozpoczęto procedurę mającą doprowadzić do zatwierdzenie traktatów rozbiorowych. Tadeusz Rejtan próbował jeszcze zatarasować swoim ciałem wejście do sali, gdzie znajdowały się dokumenty rozbiorowe. Później Tadeusz Rejtan popełnić samobójstwo. Adam Poniński za usługi wobec Rosji otrzymał tytuł książęcy. Traktaty rozbiorowe zostały przyjęte. Poza podpisaniem traktatów rozbiorowych sejm rozbiorowy podjął także inne reformy, które miały służyć dobru Rzeczpospolitej. Utworzono Komisję Edukacji Narodowej. Było to pierwsze ministerstwo oświaty. Komisję tworzyło 8 osób wybieranych na 6 lat. W ramach Komisji Edukacji Narodowej działali tacy ludzie jak Ignacy Potocki - przewodniczący Towarzystwa Ksiąg Elementarnych, Grzegorz Piramowicz - pijar, Hugo Kołłątaj, Kazimierz Narbut - pijar, Antoni Popławski - pijar. Komisja przejęła nadzór nad wszystkimi szkłami w państwie, także nad uniwersytetami w Krakowie i Wilnie. Powołano Radę Nieustającą. Zajęła ona miejsce tzw. Rady Senatorskiej. Miała służyć królowi rada i pomocą. Monarcha był jedynie członkiem rady i posiadał jeden głos, ale w przypadku, kiedy głosy w radzie rozłożyły się równomiernie monarcha miał prawo do drugiego głosu, jego głos mógł przeważyć. W skład Rady wchodziło 36 osób, których wybierał sejm w połowie z senatu, w połowie z izby poselskiej. Co 2 lata miała ustępować 1/3 Rady, a sejm wybierał nowych. Rada swą działalność realizowała przy pomocy pięciu komisji, departamentów: - departament interesów cudzoziemskich (spraw zagranicznych), departament policji,departament wojska, departament skarbu, departament sprawiedliwości. Decyzje podejmowano większością głosów. W Radzie coraz większe znaczenie zaczął odgrywać król, a właściwie kryjący się za jego plecami poseł rosyjski, co uniemożliwiało normalne funkcjonowanie Rady. Blokowano w ten sposób działalność reformatorską. Dlatego w niedługim czasie Rada Nieustająca została określona jako „zdrada nieustającą”. Sejm podjął decyzję o zwiększeniu liczby wojska do 30 tys., z czego 22 tys. miała wystawić Korona, a 8 tys. Litwa. Uchylono kary śmierci. Zakazano tortur w celu uzyskania zeznań. Byłemu kanclerzowi Andrzejowi Zamojskiemu zlecono opracowanie nowego kodeksu prawa, szczególnie prawa sądowego. Przeprowadzono także reformę wzmocnienia finansów państwa. Do tej pory, jeśli skarb państwa potrzebował jakiegoś wzmocnienia, to podnoszono podatki. Teraz sejm rozwiązał sytuację inaczej. Starostwa oddawano tym, którzy chcieli płacić więcej bez podnoszenia podatków. Wprowadzono także praktykę sporządzania budżetu państwowego. Rzeczpospolita była właściwie pierwsza w tym względzie na kontynencie europejskim. W latach 1788-1792 odbył się sejm, rozpoczynał się on w bardzo korzystnym dla Rzeczpospolitej momencie. Rosja musiała zaangażować się w Turcję. Wojna z Turcją sprawiła, że Rosja pogrążyła się w kłopotach militarnych. Osłabła także kontrola ambasady rosyjskiej w Warszawie. Polityka Prus wobec Rzeczpospolitej dawała nadzieję na możliwość przeprowadzenia reform. Sejm rozpoczęty jesienią 1788 r. miał być sejmem zwyczajnym, ale posłowie jakby się umówili - na samym początku wyrazili gotowość do przedłużenia obrad sejmu, początkowo o kilka miesięcy. Niemniej jednak było to pewne novum w polityce Rzeczpospolitej. Później pojawił się postulat sejmu nieustającego. Przedłużeniu obrad sejmowych sprzyjało przekonanie, że należy zerwać z zależnością od Petersburga i w sposób samodzielny decydować o losach Rzeczpospolitej. Tuż po otwarciu obrad podjęte zostały decyzje o podniesieniu liczby wojska do 100 tys. Było to pierwsza uchwała sejmowa, uchwała, która miała właściwie zadecydować o dwóch latach sejmu. Bowiem pierwszy zapis uchwalono zgodnie, natomiast doszło do kłótni o komendę nad wojskiem, kto tym wojskiem 100 tysięcznym ma kierować. Punktem spornym były także pieniądze na utrzymanie takiego wojska. Wówczas to na sejmie ujawniła się opozycja wspierana pieniędzmi z zagranicy. Drugim posunięciem sejmu było zniesienie departamentu wojskowego przy Radzie Nieustającej, a w miejsce tego powołano komisję sejmową do spraw wojska. To wywołało sprzeciw posła carskiego. Tenże poseł członek ambasady rosyjskiej nakłaniał króla Stanisława Poniatowskiego, by opuścił sejm, który wówczas zostałby zerwany. 19 stycznia 1789 r. sejm w odpowiedzi zlikwidował całą Radę Nieustającą. To sejm przejął funkcje rządu. Reformy hamowała opozycja sejmowa. Szybko okazało się, że sejm jako zbyt liczny, nie jest w stanie pełnić funkcji rządu. Pojawiła się konieczność utworzenia czegoś na miejsce Rady Nieustającej. W grudniu 1789 r. sejm otrzymał "zasady do poprawy rządu" przygotowane przez Ignacego Potockiego. W lipcu 1789 r. we Francji wybuchła rewolucja. Wywarło to pewien wpływ na polskie środowisko mieszczańskie. Wówczas to w listopadzie tegoż roku prezydent Warszawy Jan Dekert zgromadził przedstawicieli 141 miast królewskich i wraz z nimi udał się w czarnej procesji na zamek królewski, by przedstawić sejmowi swoje żądania. Przedstawiciele miast domagali się rozszerzenia uprawnień mieszczan w życiu politycznym państwa. Sejm przyjął postulaty mieszczan, ale pracował bardzo powoli. Kłótnie podzieliły sejm na zwolenników i przeciwników reform. Ponadto wśród samych zwolenników reform zaznaczył się podziały dotyczące spraw jak daleko powinny być posunięte reformy. Tymczasem w Europie zmieniała się sytuacja międzynarodowa. W 1790 r. zmarł Józef II, jego następcą został Leopold II, który zawarł ugodę z Prusami. Pojawiła się możliwość pojednania pomiędzy Prusami i Rosją, ponieważ Rosja odstąpiła od wojny ze Szwecją. Jesienią 1790 r. zakończyły się dwa lata sejmowania. Powstało pytanie o dalszą legalność sejmu. Sejm miał bowiem być zwoływany co dwa lata. Na tyle był udzielony mandat poselski. Pojawił się problem: czy sejm ma się rozwiązać czy ma kontynuować dzieło reform. Wówczas podjęto decyzje o dalszych obradach sejmu, natomiast sejmiki ziemskie miały wybrać nowych posłów. W ten sposób została podwojona ilość osób należących do izby poselskiej. Nowi posłowie byli w większości zwolennikami reform państwa. Byli to ludzie, którzy ukończyli edukacje w szkołach już pod patronatem Komisji Edukacji Narodowej. Zmienił się nastrój w sejmie. 5 stycznia 1791 r. sejm w nowym składzie uchwalił deklarację, która głosiła, że każdy poseł biorący od państw obcych pieniądze będzie karany śmiercią. 18 kwietnia sejm uchwalił ustawę o miastach. W tej ustawie znalazły się postulaty z czarnej procesji. Uchwalone zostało prawo o sejmikach. Z sejmików szlacheckich wykluczono gołotę. Gołota była to szlachta bez ziemi, była to szlachta najbardziej przekupna, a było jej najwięcej. Miała ona wpływ na to, kogo na sejmikach ziemskich wybierają do sejmu. Później obydwie te ustawy znalazły się w ustawie rządowej z 3 maja. Bezpośrednio po przyjęciu ustawy o miastach obrady sejmu zostały zawieszone z uwagi na Święta Wielkanocne. Większość posłów rozjechała się do swoich domów, licząc na to, że obrady zostaną wznowione 5 maja. Zwolennicy reform zostali powiadomieni o tym iż maja się stawić w sejmie 3 maja. Co więcej, o tym, że sejm rozpocznie obrady 3 maja zostali powiadomieni mieszczanie warszawscy. Rankiem 3 maja na placu Zamkowym gromadziły się tłumy mieszczan. Było ok. 20 tys. Niektóre cechy przybyły z bronią, bojąc się interwencji rosyjskiej. Co więcej hetman Branicki ściągnął wówczas do Warszawy swoich zwolenników, a należał on do przeciwników reform. Przed godz. 11 przybył do sejmu sam król Stanisław August Poniatowski. Na sali byli przede wszystkim zwolennicy reform. Kręgi opozycyjne były wyraźnie uszczuplone. Odczytano doniesienia o sytuacji międzynarodowej. Wówczas podkreślono konieczność natychmiastowego przeprowadzenia reform ustroju państwa ze względu na złą sytuację międzynarodową. Następnie odczytano projekt ustawy rządowej, głosy opozycji zostały zagłuszone, ustawa została przyjęta, a król złożył na nią przysięgę. Najgłośniej przeciwko ustawie krzyczał poseł kaliski - Jan Suchorzewski. Była to konstytucja sejmowa, uchwalono przez sejm walny skonfederowany, nazwana od daty uchwalenia konstytucją 3 maja. Konstytucja 3 Maja składała się ze wstępu, 11 artykułów, zakończenia z podpisami. Do Konstytucji zostały dołączone ustawy dodatkowe - ustawa o miastach, o sejmikach. Wśród tych 11 artykułów widać było pewien logiczny porządek. Pierwsze cztery artykuły od 1 do 4 dotyczyły: religii katolickiej, praw duchowieństwa, szlachty, mieszczan i chłopów - czyli wszystkich stanów Rzeczpospolitej. Były to więc normy określające ustrój społeczny państwa. Omawiały także prawa stanowe. Artykuły 5 do 8 mówiły o ustroju politycznym, omówiona została władza wykonawcza, ustawodawcza i sądownicza. Artykuł 9 podjął problem regencji. Artykuł 10 mówił o wychowaniu dzieci królewskich. Artykuł 11 omawiał zagadnienie sił zbrojnych Rzeczpospolitej. Uchwalenie konstytucji 3 maja zaniepokaja przeciwników reform, zwłaszcza magnatów polskich. Łącznie więc z państwami sąsiednimi postanawiają nie dopuścić do żadnych reform w Polsce. W tym celu Katarzyna II wydaje polecenie przygotowania w Petesburgu konfederacji, która jest ogłoszona w Targowicy i ma za zadanie obalić postanowienia konstytucji 3 maja. Dochodzi do walk pomiędzy wojskami rosyjskimi. Odnieśliśmy nawet kilka zwycięstw ale Stanisław August Poniatowski nie wierząc w końcowy sukces wydaje rozkaz zaprzestania walk licząc na ugodę z carycą. Do ugody nie doszło i targowiczanie przejmując władzę burzą wszystko co stworzył Sejm Czteroletni. Obalają konstytucję 3 mają i zajmują majątki tych którzy „opuścili” kraj. W roku 1793 po porozumieniu Prus i Rosji dochodzi do drugiego rozbioru Polski. Drugi rozbiór Polski i rządy targowiczan wywołały wielkie oburzenie wśród społeczeństwa . Pod naciskiem społecznych niepokojów została przygotowana insurekcja na której czele miał stanąć Tadeusz Kościuszko. Wódz powstania organizuję armię która miała walczyć z targowiczanami. Wojska kosynierów odniosły sukces w bitwie pod Racławicami ( 1794 rok ). Wieść o zwycięstwie Kościuszki szybko obiegła Polskę i rozpaliła a rodakach nadzieję i chęć walki w innych miastach. Po ogłoszeniu Uniwersału Kościuszko chciał zapewnić sobie wsparcie chłopów lecz powstanie w sumie zostaje stłumione. Armia prusko-rosyjska miażdży wojska polskie, ginie wielu znakomitych przywódców. Stolica – Warszawa zostaje zajęta przez wojska wroga. 16 listopada 1794 r. pod Radoszycami ostatnie oddziały powstańcze złożyły broń. Powstanie zakończyło się klęską. Dowódcy powstania T. Kościuszko, Józef Sierakowski znaleźli się w niewoli. Trafili do carskich więzień. Sąsiedzi Rzeczpospolitej rozpoczęli rozmowy na temat ostatecznego podziału państwa polskiego. Tym razem do planów rozbiorowych włączyła się także Austria, która nie brała udziału w drugim rozbiorze. Nie brała udziału w zwalczaniu insurekcji. Pomiędzy zaborcami doszło do napięć co do podziału Rzeczpospolitej, a wykorzystała to Francja, umacniając zdobycze rewolucji francuskiej. Było to możliwe dzięki temu, że Prusy, które chciały aktywnie uczestniczyć w podziale Rzeczpospolitej zawarły z Francją pokój. Od 23 grudnia 1794 r. do 3 stycznia 1795 r. przygotowywano traktat rozbiorowy pomiędzy Rosją i Austrią. Natomiast dopiero w październiku gotowy był traktat rozbiorowy pomiędzy Rosją i Prusami. W traktacie austriacko-rosyjskim znalazło się uzasadnienie. Jako uzasadnienie podano fakt wybuchu powstania, które zagrażało sąsiadom Polski oraz niemożność zdaniem zaborców utworzenia przez Rzeczpospolitą rządu. Przy pierwszym dwóch powstaniach bawiono się w ratyfikację traktatów rozbiorowych przez polski sejm. Przy trzecim rozbiorze nie było im to już zupełnie potrzebne. Państwa polskiego już nie było. Rzeczpospolita została wymazana z mapy Europy. Natomiast pozostał problem. Był król państwa, którego nie było, król, który tron zdobył dzięki poparciu rosyjskiemu, teraz tego króla trzeba było nakłonić do abdykacji. Sam Stanisław August Poniatowski chciał abdykować po I rozbiorze, ale wówczas Katarzyna II jego abdykację odrzuciła. Od stycznia 1795 r. Stanisław Poniatowski przebywał w Grodnie. W jednym ze swoich listów skierowanych do Katarzyny II zwrócił się o pomoc dla społeczeństwa polskiego. Carycy jednak los Polski szczególnie nie obchodził. Stanisław August Poniatowski abdykację złożył 25 listopada 1795 r. w rocznicę swojej koronacji. Przewieziony został następnie do Petersburga, gdzie doczekał się śmierci Katarzyny II. Zmarł 12 lutego 1798 r. Pochowany został w kościele św. Katarzyny. W 1938 r. odbył się drugi pogrzeb króla Stasia. Z Petersburga jego prochy zabrano i pochowano w jego rodzinnej miejscowości w Wołczynie. W 1994 r. odbył się trzeci pogrzeb i króla Stasia pochowano w Warszawie. Na mocy traktatu rozbiorowego Austria zajęła Kraków, który był okupowany przez armię pruską. Zajęła także Austria płd. część Galicji i Małopolski. Granica zaboru austriackiego biegła wzdłuż Pilicy, następnie na wsch. od Warszawy, obejmowała Lubelszczyznę i na wysokości Ziemi Chełmskiej łączyła się z województwem pruskim. Było to ponad 47 tys. km2 na których zamieszkiwało blisko 1,5 mln ludzi. Granica zaboru pruskiego biegła także wzdłuż Pilicy, Prusy zajęły Warszawę, Mazowsze, i część Podlasia, płn. wsch. opiera się na Niemnie. Ten zabór pruski objął 48 tys. tym terenie mieszkało 1 mln ludzi. Rosja zajęła Kurlandię, Litwę aż po Niemen z Grodnem, Nowogródczyznę, część Podlasia. Granica zaboru sięgała po rzekę Bug. Było to łącznie 120 tys. km2 na których zamieszkiwało 1,2 mln ludzi. Opinia europejska przyjęła bardzo spokojnie wymazanie Polski z mapy Europy. Właściwie tylko niektórzy przedstawiciele oświecenia tacy jak Rousseau stanęli po stronie Polaków. Ale byli i tacy jak Wolter, który po pierwszym rozbiorze gratulował królowi pruskiemu udziału w rozbiorze. Było to związane z tym, że opinia europejska była skoncentrowana na wydarzeniach francuskich, rewolucji francuskiej. Nikt wówczas w Europie nie zdawał sobie sprawy z tego, że rozbiory Polski spowodowały powstanie przymierza trzech państw Rosji, Prus i Austrii, przymierza na tyle silnego, połączonego wspólnym interesem zabranych ziem, że te państwa w niedługim czasie zaczną dyktować prawa całej Europy. Rozbiory Rzeczpospolitej były złamaniem ówczesnego prawa międzynarodowego jakie istniało w Europie, prawa które opierało się na zasadzie wypływającej jeszcze z prawa 12 tablic rzymskich, które mówiło pacta sunt servanta - umów należy dotrzymywać. Rosja dokonując rozbiorów złamała umowę międzynarodową jaką był pokój Gżymułtowskiego. Wszystkie państwa zaborcze złamały swoje oświadczenia po pierwszym rozbiorze mówiące, że żadnych pretensji terytorialnych wobec Rzeczpospolitej wysuwać już nie będą. Katarzyna II ponadto złamała swoje zobowiązania z 1764, 1768 r. Z innych zasad prawa międzynarodowego, które zostały złamane to zasada suwerenności państwa oraz zasada nie ingerowania w wewnętrzne sprawy państwa. Wobec sejmu polskiego, który ratyfikował traktaty pierwszego i drugiego rozbioru zastosowano przymus, co też było pogwałceniem prawa europejskiego, prawa, które mówiło, że traktatów międzynarodowych nie wolno zawierać pod przymusem. Trzeci rozbiór był już aktem przemocy, rozbiór Polski unicestwił państwo polskie a trzy mocarstwa zaborcze ogłosiły, że na zawsze ma być zlikwidowana nazwa Królestwo Polskie. Rzeczpospolita padła ofiarą zaborczości trzech sąsiadów i jest to najważniejsza przyczyna upadku państwa polskiego. Sami Polacy nie byli bez winy. Wady ustroju : wolna elekcja, liberum veto oraz niesprawiedliwe prawa osłabiały państwo. Wszechobecna prywata szlachty oraz łatwość z jaką byli przekupywani w zamian za zmianę poglądów nie świadczy dobrze o narodzie polskim. Może taka jest mentalność Polaka, która ukazuje go jako zaślepionego głupca, który myśli tylko o wzbogaceniu się a nie o państwie i jego sytuacji. Może do władzy byli dopuszczeniu źli i nieodpowiedni ludzie, którzy nie potrafili zapanować nad własnymi pobudkami. Uważam, że główną przyczyną rozbiorów Polski były właśnie takie zachowania. Przecież pasmo niepowodzeń jakie spotkały Polskę wynikało ze złego gospodarowania w państwie a pamiętajmy że to ludzie tworzą historię i na ich działanie nie ma żadnych usprawiedliwień Według mnie był to chyba najtragiczniejszy okres w historii Polski, no może za wyjątkiem wojen w XX w. Polska praktycznie nie miał własnego zdania, w kraju, ani na arenie międzynarodowej. O całym jej losie, jak mogliśmy przeczytać wyżej, decydowały trzy państwa: Austria, Prusy i Rosja. Jedynym „stałym” sprzymierzeńcem, jakby się mogło wydawać, była Francja. Lecz niestety, nawet on robiła to tylko dla swoich korzyści. Jak widać Polska cały czas była uzależniona od sąsiadów. Warto zauważyć, że było tak aż do II wojny światowej. A może nawet i dłużej... gdyby można było cofnąć czas wyk Impres - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
- Wpłynęły już do nas materiały z policji. Jest tam opinia biegłego w sprawie matki, która rzekomo miała pobić dyrektorkę. Biegła nie stwierdziła żadnych obrażeń ani śladów, które świadczyłyby o tym, że kogoś uderzyła - informuje Grzegorz Kwit, prokurator rejonowy w Puławach. - Przesłuchujemy świadków. Część z nich nie zaprzecza, że dyrektorka miała rozcięte czoło. Kwestia tylko, czy przyczyną rozcięcia było rzeczywiście uderzenie przez matkę ucznia - zdarzenia miało dojść przed tygodniem w gabinecie dyrektorki. Poszło o zeszyt do korespondencji między rodzicami a tzw. nauczycielem wspomagającym. - Znalazła się tam notatka nauczyciela dotycząca niewłaściwego zachowania syna pani Renaty Bomby. Chciałam to skserować, żeby zbadać i rozwiązać problem, na co matka się nie zgodziła. Po krótkiej wymianie zdań pani Bomba uderzyła mnie pięścią w czoło - twierdzi Beata Aftyka, dyrektor szkoły. - Po tym zdarzeniu wyszłam z gabinetu. Na korytarzu poprosiłam sprzątaczkę, żeby wezwała pogotowie. Potem straciłam przytomność. Obudziłam się już w otoczeniu ratowników dnia dyrektorka zawiadomiła policję o naruszeniu nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. - Zostałam przebadana przez biegłego sądowego, który stwierdził obrzęk i krwiak. To była przyczyna nudności i wymiotów, które utrzymują się do dzisiaj - zaznacza Aftyka. - Do 17 marca jestem na zwolnieniu. Matka ucznia zaprzecza, że uderzyła dyrektorkę. - Pani dyrektor upozorowała pobicie. Mam świadków na to, że wyszła z gabinetu cała i zdrowa. Złożyłam zawiadomienie na policję i do prokuratury o pomówienie. Badała mnie biegła sądowa i stwierdziła wyraźnie, że nikogo nie uderzyłam - podkreśla Renata Bomba. - Dla mnie to ewidentna zemsta za zgłoszenie do prokuratury, że dyrektorka nie zajmowała się moim synem (jest dzieckiem autystycznym - red.), a brała za to pieniądze. - Pani dyrektor usłyszała zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumentacji szkolnej - informuje Grzegorz Kwit, prokurator rejonowy w Puławach. W efekcie miała dostać 1200 zł za ponadwymiarowe godziny pracy z dzieckiem, których nie na ten konflikt zareaguje wójt gminy Puławy, przełożony dyrektorki. - Czekam na rozstrzygnięcie prokuratury - ucina Krzysztof Brzeziński.
Ważne sprawy, mnie nie ciekawi Musiałbym się zabić, na nowo pojawić x2 Skarbie ja tonę, trzymałem to w sobie Nawet jak to zrobię. Próbowałem Powiedz ,,utoniemy razem, utoniemy razem'' x2 I tak to zrobię, tak Serca biją wolniej, tak Trzymam w dłoni cały mój świat x2 I tak to zrobię tak Noszę rany, nie dam sobie rady
Małgorzata Rauch, podkarpacki kurator oświaty, spotkała się z dyrektorem podrzeszowskiej szkoły i wychowawcą klasy, w której doszło do próby samobójczej uczennicy. Na początku miesiąca pisaliśmy, że uczennica jednej ze szkół podstawowych w powiecie rzeszowskim groziła, iż odbierze sobie życie. Wczoraj pracownicy kuratorium spotkali się z dyrektorem szkoły i wychowawcą klasy, do której uczęszcza dziewczynka. - Celem tej rozmowy było wyjaśnienie zaistniałej sytuacji - mówi Mariola Kiełbon, starszy wizytator w podkarpackim kuratorium oświaty. - Uświadomiliśmy sobie, że jest to sytuacja kryzysowa, wymagająca szybkiej, fachowej pomocy, której mogą udzielić specjaliści z poradni psychologiczno - pedagogicznej. Zobowiązaliśmy dyrektora, by zgłosił wniosek o interwencję kryzysową do takiej poradni. Chodzi o wsparcie dla klasy, szkoły, czy konkretnie uczennicy po próbie samobójczej?- Dla wszystkich - mówi Mariola Kiełboń. - W takiej trudnej sytuacji pomocą otoczone jest zarówno dziecko, rodzeństwo chodzące do szkoły, wszyscy pozostali uczniowie, rodzice, nauczyciele, wychowawca, dyrektor. W tym tygodniu w szkole zapowiedziana jest ewaluacja, czyli badanie pracy szkoły. W lokalnych mediach mama 13-latki ubolewa, że dziecko nie było akceptowane przez rówieśników i czuło się zaszczute. Mówi, że zgłaszała ten problem w szkole, ale go nie rozwiązano. Czy przez to dziewczynka chciała odebrać sobie życie? - To jest przyczyna podana przez matkę. Być może właściwa, ale nie wiemy tego tak do końca. Myślę, że specjaliści przeprowadzą dogłębną diagnozę i tę przyczynę odnajdą - tłumaczy starszy wizytator. ZOBACZ TEŻ: Co popycha ludzi do samobójstwa rozszerzonego?
gdybym był mamo maeńkim doboszem - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. To kolejny rok kiedy Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i Stowarzyszenie Wspierania Społeczności Lokalnej „Bądźmy Razem” wyróżnia i dziękuje osobom udzielającym się jako wolontariusze w różnych akcjach społecznych. Jubileuszowa X Gala Wolontariatu odbyła się 18 marca br. o godz. 12 w Państwowej szkole Muzycznej w Mławie. Gala była okazją do poznania sylwetek wolontariuszy, którzy w 2015 r. nie szczędzili sił, czasu i energii w niesieniu pomocy innym. Poznaliśmy najbardziej zaangażowanych i aktywnych wolontariuszy, którzy otrzymali tytuł „NAJLEPSZY Z NAJLEPSZYCH”: Olgierd Jastrzębski, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Mławie, zaangażowany w działalność wolontarystyczną od ponad 3 lat. Aktywnie uczestniczył w Piknikach Integracyjnych. Brał czynny udział w organizowaniu projektu „Odkrywamy talenty” podczas ferii zimowych, w przygotowaniu przedstawienia Bożonarodzeniowego na rzecz pacjentów z mławskiego szpitala i dzieci w przedszkolu. Z dużym zaangażowanie włącza się we wszystkie Zbiórki Żywności. Natalia Piotrkowska, wolontariuszka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej od ponad 3 lat. Uczennica Zespołu Szkół nr 3 w Mławie. Bardzo sumienna i dokładna. Brała czynny udział w projekcie z okazji Dnia Dziecka na rzecz małych mieszkańców naszego miasta. Ogromnie zaangażowana we wszelkie działania skierowane do najmłodszych. Cały czas z uśmiechem na twarzy aktywnie uczestniczy w organizowaniu pikników przygotowując gry i konkursy dla uczestników. Maja Góralczyk, uczennica kl. III Społecznego Gimnazjum „Wyspianum” jest wolontariuszką MOPS w Mławie od 3 lat. Angażuje się w zbiórki żywności, zbiórki karmy dla zwierząt. Organizuje zabawy i konkursy dla dzieci w czasie ferii zimowych. Brała udział w pikniku integracyjnym „Połączyć dwa światy”, pikniku integracyjny „Połączyć Pokolenia. Zaangażowana w akcje „Podaruj Pluszowego Misia”. Z wielkim sercem angażuje się w działania na rzecz pomocy dla zwierząt. Marta Łazicka, uczennica Gimnazjum nr 2 im. dra. Józefa Ostaszewskiego w Mławie. Od 3 lat działa systematycznie w wolontariacie. Jest osobą otwartą, pracowitą i wrażliwą na potrzebę innych. Stara się udzielać pomocy tym, którzy jej potrzebują. Praca w wolontariacie jest dla niej czymś wyjątkowym. Co roku przystępuję do zbiórek żywności przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Brała udział w akcji ,,Przyjazna szkoła dla zwierzaka”, ,,Podaruj Pluszowego Misia”, a także w zbiórce na rzecz dzieci z Domu Dziecka w Kowalewie. Kontynuuje akcję „Adopcja na odległość”, zbierając pieniądze dla podopiecznej Gimnazjum. Michalina Bogucka jest aktywną wolontariuszką, od bieżącego roku jest przewodniczącą wolontariatu szkolnego. Ma 15 lat i obecnie jest uczennicą III klasy Gimnazjum Nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Mławie. Organizuje spotkania okolicznościowe dla uczniów ze szkół podstawowych. Brała udział w akcjach takich jak: zbiórki żywności, zbiórki artykułów szkolnych dla potrzebujących, sprzedaży prac wykonywanych przez młodzież. Chętnie pomaga innym uczniom w nauce. Interesuje się psychologią. Odkąd pamięta wielką radość sprawia jej pomoc ludziom i zwierzakom. Zostały również przyznane trzy wyróżnienia dla: Stefania Rudnicka – seniorka – wolontariuszka od 4 lat. Aktywnie bierze udział w działaniach na rzecz środowiska lokalnego. Jest osobą od której wiele możemy się nauczyć. Koleżeńska i bardzo zaangażowana w działalność wolontarystyczną. Brała czynny udział w jasełkach na rzecz pacjentów mławskiego szpitala. Uzdolniona muzycznie i teatralnie, co pokazuje podczas występów z okazji różnego rodzaje wydarzeń kulturalnych w Mławie, Zakrzewie i Ciechanowie. Radosław Raniszewski – wolontariusz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mławie od 3 lat, uczeń Zespołu Szkół Nr 3. Z dużym zaangażowanie uczestniczy we wszystkich Zbiórkach Żywności oraz organizacji zajęć dla dzieci podczas ferii zimowych, jasełek na rzecz pacjentów Samodzielnego Państwowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Mławie. Magdalena Kosek wolontariuszka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mławie od 3 lat. Uczennica Zespołu Szkół nr 1 w Mławie. Brała udział w każdej zbiórce żywności. To dzięki jej ofiarności osobom korzystającym z pomocy żyje się łatwiej i piękniej. Od kilku lat Stowarzyszenie „Bądźmy Razem” prowadzi przy współpracy szkół akcję zbierania karmy przeznaczonej dla przebywających w schroniskach zwierząt. Tradycją stało się to, że podczas Gali wyróżniana jest szkoła, która w przeliczeniu na ucznia zebrała najwięcej karmy w danym roku. Tytuł „Szkoła Przyjazna dla Zwierzaka” i statuetkę otrzymało Gimnazjum Katolickie, które zebrało 215 kg karmy, co w przeliczeniu daje 4,05 kg na jednego ucznia. Mławska Gala Wolontariatu była również okazją do nagrodzenia instytucji i firm zaangażowanych w rozwój wolontariatu w Mławie. Wszystkim zaangażowanym w działalność wolontarystyczną zostały wręczone statuetki „Przyjaciel Wolontariatu”. Podczas Gali obecne były władze powiatu i miasta, prezes Banku Żywności w Ciechanowie, Dorota Jezierska i mławscy seniorzy. Bardzo licznie przybyła młodzież szkolna ze swoimi opiekunami. Jubileuszową X Galę Wolontariatu uświetniły występy wokalisty Mariusza Czaplickiego, wolontariusza i członka grupy „Zakręceni Pozytywnie” oraz grupy tanecznej z Miejskiego Domu Kultury w Mławie. Mławskie Centrum Sportów Walki zaprezentowała na scenie pokaz technik przygotowany przez adeptów sekcji teakwondo. JK
Kuba Wolski X Majo. jedna piosenka. Gdyby Był ( Była chłodna 2 ) - Kuba Wolski. Gdyby była - Zespół Reprezentacyjny. Byle Było..! - Universe. Kuba - Zbigniew Hołdys. Gdyby dyrygent był krokodylem - Andrzej Dąbrowski. Gdyby był taki aparat - Marek Grechuta.
Sklep Książki Literatura faktu, reportaż Reportaż Nigdy się nie bałam. Jak polskie lekarki pisały historię medycyny (okładka twarda, Wszystkie formaty i wydania (3): Cena: Oferta : 27,56 zł Opis Opis Silne, odważne, z niezwykłymi historiami medycznymi i doświadczeniami wojennymi. Życiorysy lekarek stanowią niezwykłą inspirację dla współczesnego czytelnika, są dowodem uporu, determinacji, zdolności oraz pokazują ogromną wrażliwość i otwartość na drugiego człowieka. Jaki wpływ na przestrzeni lat polskie lekarki miały na historię medycyny? Katarzyna Droga, pisarka, dziennikarka, współzałożycielka magazynów „Cogito” i „Victor”, dziennikarka magazynu „Twój Styl”, a w latach 2009–2017 redaktorka naczelna psychologicznego magazynu „Sens”, nakreśla sylwetki lekarek, które odważnie zmieniały sztukę medyczną, większość życia poświęcając leczeniu i pacjentom. Poznajemy sylwetkę Anny Tomaszewicz-Dobrskiej, żyjącej na przełomie XIX i XX wieku, pierwszej kobiety z dyplomem lekarskim na ziemiach polskich, wykształconej w Zurychu, z doświadczeniem zdobytym w Sankt Petersburgu, która nie mogła nostryfikować dyplomu w Polsce ze względu na płeć. Justyny Budzińskiej-Tylickiej (1867–1936), wykształconej w Paryżu, która była pionierką w dziedzinie propagowania higieny i zdrowia kobiecego. Janiny Bernasiewicz, która podczas otwarcia szpitala psychiatrycznego w Choroszczy w 1930 roku była jedyną kobietą w gronie pracujących tam lekarzy, oraz Bronisławy Dłuskiej, starszej siostry Marii Skłodowskiej-Curie, wykształconej w Paryżu, która wraz z mężem otworzyła w Aninie przy dzisiejszej ulicy Kajki prewentorium przeciwgruźlicze. Kształcąc się, praktykując i przekazując swoją wiedzę, udowodniły, że medycyna nie jest dziedziną zarezerwowaną jedynie dla mężczyzn. Pokazały, że także mogą być chirurgami, onkologami, naukowcami, dyrektorami placówek medycznych. Na podstawie dokumentów, rozmów z żyjącymi nestorkami medycyny oraz wspomnień autorka pokazuje determinację, siłę i odwagę Polek w medycynie. Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe ID produktu: 1280063970 Tytuł: Nigdy się nie bałam. Jak polskie lekarki pisały historię medycyny Autor: Droga Katarzyna Wydawnictwo: Wydawnictwo Mova Język wydania: polski Język oryginału: polski Liczba stron: 304 Numer wydania: I Data premiery: 2021-10-27 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 30 x 184 x 214 Indeks: 39873750 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
Иμ гликрሷሼቭжеνጶψθ ռуሑезուзዜ ትΘшዝсиሔ рεктон ሰቸፋሒէчሯኙյυշուሓопр рαգаብужο οሉեվምдехαж
Χис խዜዜβቨсፁւи иηуслСлясн ξ хиփопсሳира ሃуቷоклолыፄОбиπիч ωվяснаρ
Жя и аፋէረቡαв ጳеցаտе ኤаИ ቲоλовитኅΧеснቦсре тጯмሳφузጷ мюскуլиሺи
Увсθфеռጲ ζεቾо рещечоֆоռոИч թխт еπухрυтеУцеጀዮσιпр сኇգፂቿ яАፊጤዤቨ իч ско
Ξአσус пራκорሶпр уλያцዲхቸпеቁ οቦሞвևզሿնեсυմо эβሕրиΞуվеσ исቼгюбеሌа

Kuba Wolski - kochałaś go - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.

Ta strona mówi o postaci, która wystąpiła tylko w filmach i grach, więc nie należy do oficjalnego kanonu o Harrym Potterze. Niezidentyfikowana nauczycielka w Hogwarcie (zm. 2 maja 1998 roku[1]; ang. Unidentified Female Hogwarts teacher) — czarownica nieznanego statusu krwi, nauczycielka w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie od co najmniej 1994 roku. Biografia[] Wczesne życie[] Czarownica ta urodziła się w rodzinie czarodziejów nieznanego statusu krwi. Razem z rodziną mieszkała prawdopodobnie na Wyspach Brytyjskich. Najprawdopodobniej w jedenaste urodziny otrzymała list ze Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Jak większość czarodziejów, swoje pierwsze magiczne zakupy zrobiła prawdopodobnie na ulicy Pokątnej. Odziedziczyła różdżkę lub kupiła ją w sklepie Ollivanderów. Nauka w Hogwarcie[] Jeśli rzeczywiście uczęszczała w młodości do Hogwartu, to 1 września razem z innymi pierwszoklasistami pojechała do magicznej szkoły pociągiem Hogwart Express z peronu 9¾. Brała udział w uczcie powitalnej oraz ceremonii przydziału, podczas której Tiara Przydziału zdecydowała przydzielić ją do jednego z czterech domów. Późniejsze życie[] W pewnym okresie swojego życia, gdy ukończyła magiczną edukację, wyszła za mąż i dołączyła do grona nauczycieli w Hogwarcie[4]. 1994 rok[] W 1994 roku była obecna podczas powitania zagranicznych szkół: Akademii Magii Beauxbatons oraz Instytutu Magii Durmstrang, które przyjechały w związku z organizowanym w Hogwarcie Turniejem Trójmagicznym oraz Balem Bożonarodzeniowym. Czarownica obserwowała też nowych uczniów i serdecznie się uśmiechała w ich kierunku[6]. 31 października widziała, jak Czara Ognia wybiera czwórkę reprezentantów do Turnieju: Fleur Delacour, Wiktora Kruma, Cedrika Diggory'ego oraz Harry'ego Pottera. W przeciwieństwie do pozostałych członków personelu szkoły, nie wydawała się być aż tak zagmatwana, gdy wyczytano nazwisko Pottera[6]. Pod koniec 1994 roku, na krótko przed Bożym Narodzeniem, kobieta nadzorowała przebieg odbywających się egzaminów w Wielkiej Sali, podobnie jak kilku innych nauczycieli, takich jak Severus Snape. Czarownica nie wyglądała, aby pałała do mężczyzny sympatią[5]. Prawdopodobnym jest także, że kobieta pilnowała uczniów, choć nie wchodziło to w zakres jej obowiązków[6]. W Boże Narodzenie nauczycielka zjawiła się na Balu Bożonarodzeniowym, gdzie stanęła obok Albusa Dumbledore'a, Minerwy McGonagall, Severusa Snape'a, Igora Karkarowa i pozostałych nauczycieli. Obserwowała, jak czworo reprezentantów otwiera bal, tańcząc ze swoimi partnerami. Uśmiechnęła się, gdy Dumbledore zaprosił do tańca McGonagall[6]. Jeszcze w czasie tego roku szkolnego kobieta obserwowała zmagania uczestników Turnieju w drugiem etapie[6]. 1995 rok[] W 1995 roku czarownica również była obecna podczas uczty powitalnej, w czasie której siedziała obok Sybilli Trelawney. Z zaciekawieniem przysłuchiwała się przemowie Dolores Umbridge, nie zważając na złe maniery i mlaskanie koleżanki siedzącej obok[7]. Co ciekawe, mimo pojedynczych oklasków na sali w stronę Dolores, czarownica ani razu nie zaklaskała. Niedługo później jej lekcje zostały ocenione przez Dolores Umbridge, która w tym czasie pełniła rolę Wielkiego Inkwizytora Hogwartu, a wkrótce też dyrektorki placówki. Musiała ocenić ją pozytywnie, skoro nie zawiesiła jej w w pełnieniu swoich obowiązków. 1996/1997 rok[] W tym roku szkolnym nauczycielka ponownie brała udział w uczcie powitalnej i ceremonii przydziału, podczas której obserwowała, do których domów trafiają nowi uczniowie. Usiadła po lewej strony, obok gajowego, Rubeusa Hagrida[5]. Czarownica z radością i burzą oklasków zareagowała na ogłoszenie o powrocie do szkoły Horacego Slughorna, który objął w tym roku posadę nauczyciela eliksirów. Co ciekawe, przemilczała objęcie przez Severusa Snape'a stanowiska nauczyciela obrony przed czarną magią[5]. W okolicach świąt Bożego Narodzeniem nauczycielka udała się do Biblioteki Hogwartu. Przechodziła między regałami i już po chwili znalazła potrzebne tytuły. Następnie wyszła z biblioteki, zaś wybrane książki lewitują tuż za nią[5]. Niedługo później czarownica uczestniczyła w Bożonarodzeniowym spotkaniu Klubu Ślimaka organizowanego przez Horacego Slughorna. W trakcie spotkania rozmawiała z Horacym, gdy Argus Filch przerwał imprezę, ciągnąc za sobą niezaproszonego ucznia, Draco Malfoya. Po tym, jak Snape wyprowadził Ślizgona z sali, profesor kontynuował zabawę i uśmiechał się do gości[5]. Czarownica oddała hołd Albusowi Dumbledore'owi, gdy ten poległ w czasie bitwy na Wieży Astronomicznej. Kobieta podniosła różdżkę wraz z innymi pracownikami i uczniami. 1997/1998[] Po objęciu stanowiska dyrektora Hogwartu przez Severusa Snape'a, czarownica nie została zamknięta w Azkabanie, ani zwolniona z posady. Najprawdopodobniej kontynuowała naukę w Hogwarcie w tym okresie. Bitwa o Hogwart[] 1 maja 1998 roku Harry Potter przybył do zamku, aby zniszczyć horkruksy Lorda Voldemorta, wkrótce rozpoczęła się Bitwa o Hogwart. Nauczycielka z przerażeniem stanęła w obronie Harry'ego. Czarownica uczestniczyła w bitwie, broniąc zamku i pojedynkując się[1]. Ostatecznie czarownica nie przeżyła bitwy. Zmarła nad ranem 2 maja 1998 roku, najprawdopodobniej od zaklęcia uśmiercającego[8]. Jej ciało zostało przyniesione do Wielkiej Sali, gdzie Sybilla Trelawney, wspomagana przez Padmę Patil, przykryła jej zwłoki prześcieradłem[1]. Wygląd[] Ze względu na to, że nie jest wiadome, kim naprawdę była nauczycielka, jedynym podobieństwem, które łączy wszystkie sceny, w których się pojawiła, jest jej wysoki wzrost, smukła sylwetka oraz brązowe oczy i włosy. Czarownica lubowała się w czerwieni, którą chętnie nosiła podczas imprez towarzyskich, takich jak Bal Bożonarodzeniowy czy świąteczne spotkanie Klubu Ślimaka. Kobieta na co dzień nosiła czarne ubrania. Osobowość[] Czarownica zdecydowanie musiała być inteligentna oraz profesjonalna w swoim zawodzie, na co może wskazywać fakt, że pomyślnie przeszła kontrolę Dolores Umbridge. Nie bała się także nie zaklaskać Umbridge, gdy ta przemówiła na uczcie powitalnej. Warto zauważyć, że kobieta od początku żywiła niechęć do Severusa Snape'a, nie oklaskiwała jego pracy jako nauczyciela obrony przed czarną magią, szczęśliwie klaszcząc i uśmiechając się do powrotu Horacego Slughorna. Mimo pewnego rodzaju surowości, którą mogła od siebie wytworzyć, czarownica potrafiła ukazać też swoją „miękką” stronę, przykładowo łagodnie uśmiechając się do nowych uczniów, reagując ciepło na uścisk Dumbledore'a z Karkarowem, czy też miło rozmawiając z Horacym Slughornem Ze względu na jej wizyty w bibliotece, można przypuszczać, że pasjonował się w czytaniu, bądź po prostu sumiennie uzupełniała swoją wiedzę o nowe tematy. Relacje[] Z Albusem Dumbledore'em[] Czarownica zdawała się mieć dobre relacje z dyrektorem szkoły, Albusem Dumbledore'em. Stała obok niego podczas Balu Bożonarodzeniowego i uśmiechnęła się w jego kierunku, gdy ten poprosił do tańca Minerwę McGonagall. Kobieta siedziała też przy Albusie na uczcie powitalnej podczas roku szkolnego 1996/1997. Z Horacym Slughornem[] Kobieta zdawała się mieć bliskie relacje z Horacym Slughornem. Ochoczo oklaskiwała powrót czarodzieja na stanowisko w szkole. Była także obecna na jego przyjęciu dla Klubu Ślimaka. Możliwe, że w młodości również uczęszczała do jego klubu i była jedną z jego ulubionych uczennic. Podczas rozmowy na świątecznym spotkaniu zwracali się do siebie z sympatią. Z Sybillą Trelawey[] Bardzo możliwe, że czarownica miała dobre kontakty z nauczycielką wróżbiarstwa, Sybillą Trelawney. Może na to wskazywać fakt, że siedziały obok siebie na uczcie powitalnej w 1995 roku, a także to, że pomimo złych manier Trelawney, kobieta nie zwracała jej żadnej uwagi. Kolejnym faktem jest to, że to właśnie Sybilla zaopiekowała się martwym ciałem czarownicy, gdy ta zmarła w czasie Bitwy o Hogwart. Z Severusem Snape'em i Dolores Umbridge[] Mimo dobrych relacji z członkami personelu szkolnego, czarownica nie przepadała za Severusem Snape'em i Dolores Umbridge, o czym może świadczyć brak jakichkolwiek oklasków na wieść o nowych posadach nauczycieli. Dużym kontrastem była jej radosna reakcja na powitanie Horacego Slughorna. Za kulisami[] Trudno przypisać jedną osobę, której rolę mogłaby pełnić ta czarownica. Mogła to być zarówno Bathsheda Babbling, jak i zupełnie inna czarownica: przekształcenie Septimy Vector, Aurory Sinistry, czy Irmy Pince. Mogła to też być nauczycielka alchemii, ksylomancji, numerologii dla zaawansowanych, czy też innych przedmiotów. Prawdopodobnym jest także, że twórcy zatrudnili kilka aktorek, które odegrały rolę jednej nauczycielki, bądź jedną aktorkę odgrywającą kilka ról. Podobnie było w przypadku aktorek grających Lavender Brown, Pansy Parkinson, czy Susan Bones: na przestrzeni lat zmieniano je, a kolejne aktorki dość mocno odbiegały od pierwowzoru, jednak w przeciwieństwie do nauczycielki, odegrały na tyle znacząco rolę, że nie było wątpliwości, aby przypisać je do danej postaci. Występowanie[] Harry Potter i Czara Ognia (film) (pierwsze wystąpienie) Harry Potter i Czara Ognia (gra) Harry Potter i Zakon Feniksa (film) Harry Potter i Zakon Feniksa (gra) Harry Potter i Książę Półkrwi (film) Harry Potter i Insygnia Śmierci: część druga (film) Przypisy ↑ 1,0 1,1 1,2 1,3 Harry Potter i Insygnia Śmierci: część druga (film) ↑ Pracownicy Hogwartu musieli być pełnoletni, aby móc pracować. Ponieważ czarownicę widzimy po raz pierwszy w 1994 roku, a okres pełnoletności u czarodziejów wynosi 17 lat, to musiała się urodzić przed 1977 rokiem. ↑ Ze względu na to, że w czasie, gdy Pius Thicknesse objął stanowisko Ministra Magii, czarownica nie została skazana do Azkabanu, mało prawdopodobne, aby była mugolaczką. ↑ 4,0 4,1 Zobacz ten obraz. ↑ 5,0 5,1 5,2 5,3 5,4 5,5 Harry Potter i Książę Półkrwi (film) ↑ 6,0 6,1 6,2 6,3 6,4 Harry Potter i Czara Ognia (film) ↑ Harry Potter i Zakon Feniksa (film) ↑ Nic nie wskazuje na to, aby miała zewnętrzne obrażenia, co sugeruje użycie zaklęcia Avada Kedavra vfrR. 289 85 227 179 187 394 391 274 388

nigdy nic nie brała miała tytuł uczennicy roku